Dlaczego otworzyliśmy to miejsce?

Zaczęło się prosto: byliśmy sfrustrowani

Jesteśmy improwizatorami z zamiłowania. Przez lata tułaliśmy się po salach prób, które były albo zapleczem głośnej kawiarni, albo miały fatalną akustykę, piwniczny zapach, skrzypiącą podłogę, oświetlenie jak w sali przesłuchań i temperaturę prosektorium. Zawsze był jakiś kompromis.

Zamiast dalej narzekać, postanowiliśmy zbudować miejsce, w którym sami chcielibyśmy działać. Takie, w którym standardem jest to, co gdzie indziej jest luksusem: cisza, dobre światło i profesjonalne warunki dla każdego – nieważne, czy prowadzisz szkolenie biznesowe, czy twórczy lub ruchowy warsztat.

Przepadliśmy, gdy znaleźliśmy TO miejsce

Gdy trafiliśmy na Karmelicką 32, wiedzieliśmy, że to jest to. Miejsce znajduje się w ścisłym centrum, a jednak przestrzeń jest schowana, cicha. Z ogrodu wychodzi się prosto na park Szymborskiej i bibliotekę na Rajskiej.

Sąsiedztwo to nie tylko ładny widok. To idealny balans między energią miasta a spokojem potrzebnym do myślenia. Stwierdziliśmy, że stanowi idealne tło dla miejsca, które ma być otwarte na kreatywność i biznes.

Ten widok – na zieleń i na charakterystyczny budynek biblioteki na Rajskiej – stał się naszym punktem wyjścia. To idealne tło dla kreatywnej pracy i skupienia: wystarczająco blisko, by być w centrum wydarzeń, i wystarczająco cicho, by móc zebrać myśli.

Miejsce, które szanuje i pracę, i pasję

Chcemy, żeby otwarta.art stanowiła dla Was „trzecie miejsce”. Przestrzeń poza domem i poza biurem. Miejsce, do którego wpada się, by w spokoju popracować, realizować pasje, uczyć się nowych rzeczy czy spotykać ludzi.

Dlatego nie ograniczamy się do jednego profilu działalności i nie rozdzielamy sfery biznesowej od twórczej. Szkolenie firmowe czy warsztat kolażu zasługuje w naszych oczach na tak samo dobrą, estetyczną i ludzką przestrzeń. Bo i tu, i tu pracują ludzie, którzy po prostu potrzebują dobrych warunków i spokoju.

Jak to odzwierciedla się we wnętrzach?

Większość sal zaprojektowaliśmy w minimalistycznym, czarno-białym stylu. To tło, które nie rozprasza i pomaga w skupieniu. Przełamaliśmy ten styl w sali RESET – jest w stylu boho, z drewnem i widokiem na ogród. Ma być cieplejsza, bardziej swobodna.

A sam ogród? Traktujemy go jak dodatkowe pomieszczenie. Można wyjść w przerwie na kawę, posiedzieć na trawie, a nawet poprowadzić tam część zajęć. Jest naturalnym przedłużeniem parku i pozwala zaczerpnąć powietrza, którego nie znajdziesz w żadnej sali biurowej.

Przewijanie do góry